Co zrobić, żeby on przestał pić? „Alkoholik – instrukcja obsługi” Ewelina Głowacz, Jolanta Reisch-Klose

Co zrobić, żeby on przestał pić? Jak poprawić związek z nim? Jak postępować z alkoholikiem?

 

„Alkoholik – instrukcja obsługi” skierowana jest do kobiet. Kobiet, które kochają alkoholików – żon, matek, córek. Już we wstępie przeczytamy:

„Nie jest grzechem kochać alkoholika – grzechem jest kochać go głupio i podtrzymywać jego uzależnienie.”

To chyba kwintesencja tej książki. Mnie osobiście właśnie ten cytat skłonił do sięgnięcia po „Instrukcję”. Z każdej strony bębni się o tym, że od alkoholików trzeba odchodzić. Są wybrakowani, zawsze do picia mogą wrócić a życie z nimi to gehenna. Chcesz z nim zostać? Jesteś głupią gąską.

W „Instrukcji” już od początku autorki zaznaczają, że nie zamierzają namawiać kobiet do odejścia. One chcą ułatwić im życie z uzależnionymi partnerami . Chcą – no właśnie – „sprawić, by bolało mniej”. Bo może boleć mniej, naprawdę.

Co ważniejsze, „Instrukcja obsługi” napisana jest właśnie w taki sposób, by dotarła do zwykłych kobiet. Ważne kwestie są tłumaczone na różne sposoby, autorki ilustrują to, o czym mówią. Czytelniczki mogą co chwilę ze zdziwieniem stwierdzać: „Jezu, to prawda!”, „Miałam tak samo!”, „To o mnie!”. Dlaczego? Bo życie z alkoholikiem wszędzie wygląda podobnie, a współuzależnienie – to, o czym mowy jest najwięcej – dotyka każdej kobiety żyjącej pod jednym dachem z człowiekiem uzależnionym.

W książce nie znajdziemy przepisu na to, co musimy zrobić, by on przestał pić – bo taki przepis nie istnieje. Mowa jest o tym, co może (a czego nie jest w stanie) zrobić kobieta, która kocha alkoholika. Jak może o siebie zadbać, nad czym może popracować. To prawdziwe rady, żadne filozofowanie i czcza gadka. To wskazówki, które od jutra możesz wprowadzić w życie.

To przepis na lepsze życie dla takiej kobiety, jaką sama byłam i żałuję, że dopiero dziś mam w rękach tę książkę.

W gruncie rzeczy „Instrukcja” jest też o pomaganiu swojemu partnerowi. Autorki po pierwsze przytaczają historie, które ilustrują POMAGANIE NAŁOGOWI (a przecież nikt nie chce tego robić!).  Pokazują też w jaki sposób POMÓC PARTNEROWI, nie jego piciu. Bo często właśnie to robimy (naprawdę!) – zapewniamy mu komfort picia.

Dzięki „Instrukcji” dowiemy się, jak ten komfort mu zabrać, co w konsekwencji bardzo często prowadzi do tego, że on podejmuje leczenie. Pozwalamy mu zobaczyć, że jest uzależniony i jak nałóg niszczy mu życie. To nie tak, że musimy od niego odejść, by zrozumiał (sama myślałam, że to jedyny sposób), ale nie – możemy zrobić to inaczej.

Jeśli czujesz się osamotniona w tym wszystkim, możesz zobaczyć, że są inne. Takich jak ty jest wiele. Inne kobiety cierpią z tego samego powodu – mało tego – cierpią w podobny sposób. Są na to rozwiązania, są sposoby, jest nadzieja. 

Co bardzo mi się spodobało, autorki piszą też o tym, co się dzieje po tym, gdy on podejmie się leczenia. Często opowiadane historie kończą się w tym momencie – on już od jakiegoś czasu jest trzeźwy, leczy się, koniec bajki. Nie, nie, nie. Kobieta, która chce swojemu alkoholikowi pomóc, musi być świadoma wielu rzeczy. Wiele mechanizmów musi poznać, nie tylko tych, które rządzą nim, gdy pije. Również te, które zadziałają, gdy on odstawi butelkę. Musi wiele rzeczy zrozumieć, jeśli chce z alkoholikiem zostać.

Co może się wydarzyć, kiedy on przestanie pić? Paradoksalnie to wtedy rozpada się najwięcej związków. Dlaczego? To wszystko znajdziecie w „Instrukcji”, bo autorki przytaczają prawdziwe historie, które ułatwiają zrozumienie tego wszystkiego. A jest wiele do zrozumienia, wiele do uświadomienia sobie, wiele do nauczenia się.

To wbrew pozorom optymistyczna książka. Dlaczego? Bo jest szczera – pokazuje alternatywy, pokazuje możliwe scenariusze, nie mami, ale też nie odbiera nadziei. Uczy. Naprawdę uczy, jak postępować z alkoholikiem. 

I naprawdę może sprawić, by kobiety mniej cierpiały.

 

„Alkoholik – instrukcja obsługi”
Ewelina Głowacz, Jolanta Reisch-Klose
Wydawnictwo: Druga Strona

 

Related Posts